sobota, 28 grudnia 2013

Sto siedem

Dzień kolejnego meczu zleciał strasznie szybko, ale w nim niestety nie wygraliśmy i musieliśmy uznać zwycięstwo Serbów.
Bardzo ucieszyłam się z wiadomości, że między Gośką a Zbyszkiem wszystko ponownie było dobrze. Sama sobie się dziwiłam, ale przecież blondynka się zmieniła, a przecież każdy zasługuje na drugą szansę, ale tylko i wyłącznie na drugą, bo na trzecią i kolejną, już nie.
Niedzielę spędziłam tylko z Grześkiem w naszym domu. Do południa leżeliśmy w łóżku, a potem zabraliśmy się za wybieranie wzoru zaproszeń na ślub. Z dwunastu wzorów wybraliśmy szybko jeden i ponownie zaczęliśmy wybierać, tylko że tym razem – kwiaty. Po godzinie namysłu wreszcie stanęło na białych oraz czerwonych różach.
- To teraz trzeba zastanowić się nad menu – westchnęłam zrezygnowana.
- Jezu... - mruknął zmęczony już Grzesiek. - Niech się zajmie tym ktoś inny – powiedział przyciągając mnie do siebie – a my zajmiemy się czymś innym... - szepnął i musnął swoim nosem mój nos, a potem delikatnie pocałował w usta.
- O nie! - wyrwałam się od razu. - Musimy wybrać to menu, bo nie mam zamiaru zostać z tym później sama – powiedziałam twardo. - No, już – poklepałam go po kolanie – skończymy szybko, to może uda się poświęcić trochę czasu na zajęcie się... czymś innym – mrugnęłam do niego prawym okiem i wręczyłam kartki z listą dań.
- Niech będzie – westchnął zrezygnowany.
Przez dwie godziny ustalaliśmy menu, co było straszliwie męczące, więc kiedy ostatnie danie zostało wpisane na listę, byliśmy prze szczęśliwi.
- Nareszcie – powiedział zadowolony Grzesiek i wygodniej rozsiadł się na kanapie.
- Zaproszenia wypiszemy, jak przyjadę na mecz do Warszawy, co ty na to? - spytałam składając wszystkie kartki do kupy.
- Yhmm.. - mruknął i zamknął oczy.
- Trzeba będzie jeszcze coś wymyślić, a propos nauk przedślubnych.
- Yhmm... - kolejne mruknięcie.
Uśmiechnęłam się lekko i pokręciłam głową. Widać było, że na temat przygotowań do ślubu, dzisiaj ze środkowym już nie porozmawiam, bo po prostu ma dość.
- Chcesz coś jeszcze do picia? - zapytałam wstając z kanapy.
- Może napijemy się wina? - zaproponował otwierając oczy.
Przytaknęłam i poszłam do kuchni. Wyciągnęłam wino i razem z korkociągiem oraz dwoma kieliszkami wróciłam do salonu. Środkowy otworzył wino i rozlał go do kieliszków. Usiedliśmy wtuleni w siebie i z kieliszkami w dłoniach i zaczęliśmy wszystko wspominać...

- Obejrzymy coś? - zapytała Iwona swojego męża, kiedy siedzieli na kanapie w salonie, a dzieciaki urzędowały na górze.
- Pewnie, skarbie – cmoknął żonę w czoło.
Iwona podniosła się z kanapy i zaczęła wybierać coś z kolekcji jaką wspólnie z Krzyśkiem zebrali przez te wszystkie wspólne lata.
- A jak idą przygotowania do ślubu? - spytał libero.
- Dzisiaj mieli wybrać kwiaty, zaproszenia i wybrać dania – odpowiedziała kobieta szperając w płytach. - Suknia jest, sala jest już zamówiona – uśmiechnęła się. - Pomożecie Grześkowi wybrać garnitur, prawda? - spojrzała na męża.
- Pewnie, że tak – siatkarz uśmiechnął się do żony.
- Jak tak wybierałyśmy suknie z Emilką, przypomniał mi się nasz zamęt – uśmiechnęła się Iwona i usiadła z jedną z płyt na kanapie.
- Ale wszystko wyszło pięknie – zadowolony Igła przytulił swoją żonę.
- Bajecznie, lepiej niż mogłam sobie wyobrazić – uśmiech nie schodził kobiecie z twarzy.
- Niezapomniany dzień – westchnął libero. - Popatrz jak u Emilki i u Grześka wszystko się zmieniło – pokręcił głową. - Gdyby mi ktoś w tamtym roku powiedział, że będę szykował się na ślub Kosy, to bym go wyśmiał – zaśmiał się cicho i krótko.
- Trochę go zmieniła – powiedziała Iwona.
- Dzięki niej się na coś odważył – przyznał Igła. - Są ze sobą tak krótko, a tak się kochają. Takie coś zdarza się bardzo rzadko, ale ich to spotkało i bardzo dobrze – uśmiechnął się. - A jeszcze pamiętam jak z Piotrkiem śmialiśmy się na Grześka urodzinach, że niedługo będziemy tańczyć na ich weselu – zaśmiał się.
- Ale z ciebie wróżbita – skomentowała Ignaczakowa i również się zaśmiała.
- Teraz jeszcze trzeba poczekać aż Piter się oświadczy Alce, no i na Zbyszka.
- Oby im się z Gośką ułożyło – powiedziała Iwona. - Widać, że mimo tego, co ich spotkało, nie przestali się kochać.
- Oboje się zmienili i może nawet dorośli – skomentował Krzysiek.
- Może i masz rację... - westchnęła jego żona. - To, co oglądamy? - spytała.
Igła kiwnął głową, wziął od swej małżonki pudełko, które otworzył i włożył płytkę do odtwarzacza...

- Piotruś! - krzyknęła Ala znad laptopa.
- Co jest, skarbie? - spytał Nowakowski patrząc na nią z kuchni, gdzie przygotowywał dla nich kolację.
- Ładna? - zapytała dziewczyna podlatując do niego z laptopem.
Środkowy zobaczył na wyświetlaczu żółta sukienkę bez ramiączek, którą tworzył mały gorset i żółte falbanki.
- Ładna – przyznał rację swojej dziewczynie i cmoknął ja w skroń.
- A na wesele się nada? - zapytała.
- Pewnie, że tak – uśmiechnął się. - Ślicznie będziesz w niej wyglądać – powiedział i przewrócił jeden filet rybny na patelni.
- Tak myślisz? - spytała pełna obaw.
- Tak, tak myślę – uśmiechnął się i przewrócił drugi filet. - Przestań już się zadręczać tym, w czym pójdziesz, przynajmniej teraz.
- Masz rację – zamknęła klapkę. - Przyjechałeś, a ja zamiast być z tobą, siedzę i szukam sukienki, przepraszam – przytuliła się do jego pleców.
- Teraz już lepiej – uśmiechnął się i odwrócił się w jej stronę. - A jak w ogóle Emilka, ogarnia to wszystko? - zapytał.
- Daje rade – uśmiechnęła się Ala.
- To dobrze – Nowakowski odwzajemnił uśmiech. - Rozłożysz talerze? - spytał.
Dziewczyna kiwnęła głową i zabrała się za rozkładanie talerzy. Rozmawiając o przyjemnych rzeczach, zjedli kolację, a później zasiedli z lampkami wina na kanapie w salonie.
- Kocham cię, wiesz? - zapytał Piotrek zakładając Ale zbłąkany kosmyk jej włosów za ucho.
- Zawsze miło to usłyszeć – uśmiechnęła się i pociągnęła łyk bordowego napoju.
- Pamiętasz naszą pierwszą rozmowę?
- Jasne, że pamiętam – zaśmiała się Ala. - Ale jeszcze bardziej pamiętam, jak przeciągnąłeś „o”, jak mówiłeś jak masz na imię – wyszczerzyła się.
- Głupio to zabrzmiało, co? - na jego twarz wstąpił skrzywiony uśmiech.
- Nie, to było słodkie – uśmiechnęła się i pogładziła go po policzku. - Ale to, że zostawiłeś telefon z samochodzie, to był podstęp, prawda?
- A jeśli powiem, że tak, to będzie zła odpowiedź? - podrapał się w tył głowy.
- Skądże – dziewczyna zaczęła się śmiać z jego miny. - Bardzo podobało mi się, jak zagadałeś mnie, aż do dwunastej w nocy – uśmiechnęła się szeroko.
- O czym ja w ogóle mówiłem? - zaśmiał się Piotrek. - O siatkówce – zaczął się głośno śmiać.
- O siatkówce, dużo mówiłeś o siatkówce – przytaknęła mu Ala. - Ja zadawałam pytania, a ty na nie odpowiadałeś, a potem poprosiłeś o mój numer – uśmiechnęła się.
- Pamiętam doskonale – zaśmiał się Nowakowski. - Pamiętam nawet pierwszego esemesa.
- Czwarta rano – zaśmiała się Ala.
- Czekaj, jak to było... - zamyślił się środkowy. - A! „Tyle mówiłem o sobie, że nic się nie dowiedziałem o Tobie”!
- Tak, dokładnie – dziewczyna zaśmiała się dźwięcznie.
- Zdziwiło mnie strasznie, że wtedy odpisałaś tak szybko – przyznał Pit.
- Nie spałam, po prostu – uśmiechnęła się. - Ale po twoim dobranoc, jakoś zasnęłam natychmiast – przyznała i zbliżyła się do Nowakowskiego.
- Ja też, a później obudziłem się z pastą na twarzy – zaśmiał się środkowy i odstawił swój oraz Ali, kieliszek na ławę.
- Emilka z Grześkiem po prostu się zemścili – uśmiechnęła się i lekko dotknęła jego ust, a po chwili złapała za koniuszki jego koszulki, co zaowocowało tym, że koszulka wylądowała w jednym z kątów pokoju...

W poniedziałek Grzesiek wrócił do Spały, a ja następnego dnia pojechałam do Wałbrzycha. W niedziele był dzień matki, więc spóźniając się dwa dni dotarłam na cmentarz, aby zapalić znicz na grobie rodziców i chwilę posiedzieć przy ich grobie.
Nim się obejrzałam minęło kilka dni i zaczęła się Liga Światowa oraz nadszedł dzień pierwszego meczu Polaków w tych rozgrywkach. Niestety Brazylia okazała się lepsza pokonując nas trzy do jednego.
Po meczu wpadłam do pokoju hotelowego Grześka, gdzie zgromadzili się już Igła i Piotrek z Alką.
- Zibiego i Gośki jeszcze nie ma? - spytałam.
Celem naszego spotkania tutaj była wiadomość od Zbyszka, która mówiła tylko, że mają dla nas z Gośką niespodziankę i mamy stawić się w pokoju Kosoka.
Do pokoju nagle wparowali uśmiechnięci sprawcy całego zamieszania trzymając się za ręce.
- A wy co tacy zadowoleni? - zapytałam zaciekawiona i stanęłam obok mojego narzeczonego.
W pokoju zapanowała chwilowa cisza, a po chwili usłyszeliśmy słowa, które każdego z nas wprawiły w osłupienie:
- Dzisiaj wzięliśmy ślub!





No to przynajmniej z tego epizodu dowiedzieliście się jak to było na początku z Alą i Pitem :D
Ktoś, coś, poleci mi jakieś piosenki? ;p Gatunek nie gra roli :)
Nie wiecie przypadkiem, czy to, że AA jest trenerem Argentyny jest już potwierdzoną informacją na 100%? ;)
do jutra! ;*
poziomkowa. 

45 komentarzy:

  1. Ojj chciałabym teraz zobaczyć miny wszystkich co są w tym pokoju. Szkoda tego przegranego meczu. Teraz pójdzie im lepiej :) Fajnie było się dowiedzieć o początkach Ali i Piotrka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuję to jakoś opisać, a Wy sobie wyobrazicie ;p
      :)

      Usuń
  2. Skończyłaś w najlepszym momencie normalnie uduszę! -.-

    Moje słowa jak oni powiedzieli że wzięli ślub to "O kur..." XDD

    Kiedy następny rozdział? ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak już mam, wybacz :)
      haha :D
      Jutro ;))

      Usuń
    2. moje słowa były dokładnie takie same. Pozdrawiam

      Usuń
    3. haha :D pozdrawiam również ;)

      Usuń
  3. O to się Gośka z Zibim pospieszyli;( Wzięli tzw. szybki ślub;)
    Z piosenek to mogę polecić ci prawie wszystkie Within Temptation albo Nightwish. Napisz czy słuchasz tych zespołów bo bez sensu żebym pisała tytuły;)
    Pozdrawiam;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :D
      Jasne, że słucham! ;) Ale mam tylko niektóre piosenki, więc jak możesz podeślij tytuły, które są Twoimi ulubionymi :D
      Pozdrawiam również ;*

      Usuń
    2. Szykują się na długą playlistę;>
      Within Temptation:
      1. Shot in the dark
      2. See who I am
      3. Jillian
      4. It's the fear
      5. Lost
      6. Sinead
      7. The truth beneath the rose
      8. Foregiven
      9. Enter
      10. Paradise
      11. Jane Doe

      Nightwish & Tarja Turnunen:
      1. I walk alone
      2. Amaranth
      3. The Escapist <3
      4. Sleeping sun
      5. Nemo
      6. Wish I had angel
      7. Walking in the air
      8. Dark chest of wonders
      9. Planet hell
      10. Slaying the dreamer

      happysad:
      1.Na ślinę
      2. 30 raz
      3. Kostucha
      4. Nie ma nieba
      5. Taką wodą być
      6. Wpuść mnie
      7. Pani K
      8. Słońce
      9. W piwnicy u dziadka.

      Mam nadzieję, że część Ci się spodoba;)

      Usuń
    3. o jejku, strasznie Ci dziękuję! :D
      Within Tempation, to z tych co wymieniłaś kojarzę tylko dwie, ale ja sie zakochałam w ich piosence pod tytułem "Angels" :D co do Nightwish, to "The Escapist" nawet pojawiło się kilka razy z tym opowiadaniu na początku :D w sumie płyty Nightwish wręczyli sobie nawzajem Grzesiek i Em w Wigilię, o tak dla przypomnienia :D jeszcze świetna jest w ich wykonaniu "Phantom of the opera" :) Co do Happysadu, to "30 raz" i "Taką wodą być" - uwielbiam, tak samo jak "A miało być tak pięknie", "Zanim pójdę", "Lęki i fobie" i "Długa droga w dół" :D a reszty przesłucham! bardzo Ci dziękuję! ;)

      Usuń
    4. Teraz już nie bardzo pamiętam, ale chyba właśnie od "The Escapist" z Twojego opowiada zaczęłam słuchać tych dwóch zespołów. Bo nigdy nie słucham tego co jest dodane w rozdziałach bo na telefonie jest niewygodnie. A wtedy chyba czytałam Twoje opowiadanie od początku na komputerze i coś mnie nalecialo żeby odsluchac;) "Phanton in..." też lubię ale gdzieś uciekło;>

      Usuń
    5. Yhmm... :D Mnie w ogóle na telefonie nie czyta się fajnie, więc podziwiam Cię! ;) to jest mistrzowskie w ich wykonaniu ♥

      Usuń
    6. Mam telefon na androidzie ale czasami też mu odwala;D

      Usuń
  4. Ooo Ostro widzę :) same śluby. Super jak zawsze. Dzięki :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staram się :D ciesze sie, że Ci się podoba :D Nie masz za co! :) Pozdrawiam również ;)

      Usuń
  5. ze co O.o najpierw zaskoczeniem były zaręczyny a teraz slub? O.o niech im sie ułozy! Nooo juz wiemy ;D jacy oni wszyscy zakochani ^^ pozdrawiam Bobru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest ponoc niepewne jeszcze, ale sa b. duze szanse, ze tym trenerem bedzie. Tak przynajmniej słyszałam/bobru

      Usuń
    2. a co, jak szaleć, to szaleć xD zobaczymy, jak to z Nimi będzie ;p słodko, że aż rzygać sie chce xD pozdrawiam również ;))

      właśnie tak słyszałam, ale chcę być pewna na 100% ;p Dzięki! ;)

      Usuń
  6. Lal cos mi sie wydaje ze dostanom niezly opieprz za ten slub

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnie zdanie mnie po prostu rozwaliło !!
    Jestem ciekawa co będzie dalej
    a piosenkę jaką ci polecę to.... mi się strasznie podoba, mam nadzieję, że i Tobie sie spodoba
    http://www.youtube.com/watch?v=s0eope6ftgE

    to zespół z mojego otoczenia, starsi ode mnie o rok, polecam :))

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy xD
      Odpowiedź - jutro ;p
      dziękuję! ;) ej, to jest genialne! ♥

      buziaki ;*

      Usuń
  8. Nie było mnie tu przez święta a tu takie rzeczy :D wiedziałam, że czymś zaskoczysz :) Genialny rozdział chciałabym zobaczyć ich miny :)
    Pozdrawiam Kinia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz xD
      Cieszę sie, że Ci się spodobał ;D
      Pozdrawiam również :)

      Usuń
  9. To takie urocze <3.<3 czekam z niecierpliwością do jutra ^^ kocham i ogólnie piosenki happysad'u ;) http://m.youtube.com/watch?v=LOrEu6Ejsc0&desktop_uri=%2Fwatch%3Fv%3DLOrEu6Ejsc0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Happysad jest świetny! ♥ i jeszcze Manchester!♥ mam ich płytę, świetni są :D

      Usuń
  10. Jaki szok O.O Ale ogólnie bardzOOOO FAJNIE ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha :D cieszę się, że Ci się podoba :D

      Usuń
  11. O matko! nawet się ciesze na tą "wiadomość" od Zbyszka i Gośki :) oby im sie udało!
    Przygotowania do ślubu pełną parą! i jak to ma nie cieszyć? :)
    świetny rozdział :)
    z tego co wiem to ta informacja nie jest potwierdzona... :)
    Pozdrawiam, Klaudia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz :D zobaczymy, jak to z nimi będzie :D
      :)
      Ciesze się, ze Ci się spodobał :D
      Dzieki ;p
      Pozdrawiam również ;)

      Usuń
  12. Świeeeeetny rozdział, trochę jak epilog ;) Łał - ślub! Ja to kiedyś myślałam, że Zbysiu z Emilką będą :D Hmm poleciłabym ci coś, ale może ci się nie spodobać - moje rytmy to raczej Grubson, Paktofonika, T.Love (przyznaję się bez bicia ;) ), South Blunt System, np. Miłość ♥ ... Chociaż słucham różnyyych gatunków xD Kocham piosenkę Stacja Warszawaaaaa =D Przepraszam za długość :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobał :D Hah, na początku chyba to każdemu z Czytelników przeszło to przez głowę xD lubię takie rytmy, bo w sumie słucham wszystkiego, więc śmiało :D Stacja Warszawa, jest prz świetna!♥ :D Hah, nie masz za co! Lubię takie komentarze :D

      Usuń
  13. Przecudny rozdział :) Ślub? to jakieś polskie Las Vegas xd ale to jest Zbyszek i Gośka- tego nie ogarniesz :D Tak, to potwierdzone na 100%, ale swoją drogą to dobrze, bo przynajmniej nie marnuje swojego talentu trenerskiego :D Posłuchaj sobie One Direction- one dobrze wpływają na moje samopoczucie :D Czekam na następny z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobał :D Tak, dokładnie xD tak? w takim razie, dziękuję Ci bardzo za info ;) tak, tak, oby mu się udało :D Nie, One Direction - nie. wybacz. wszystko inne tylko nie oni... to zapraszam jutro, a w zasadzie już dzisiaj ;))

      Usuń
  14. ŁOOOOOOOOO. Napisałaś, że słodko do porzygu, ale sama nie wiem czemu - mnie się osobiście ten lukierek w twoim opowiadaniu podoba ^^ no dobra - uwielbiam kiedy jest dobrze - może dlatego, że na co dzień nie jest tak fajnie ;/ ale co ja tu...AAAA każdy rozdział jest "de best" od A do Z. btw - zaskok z Zbysiem i Gosią i ich ślubem zawsze spoczko :D tylko ciekawi mnie co tak im się nagle na hajtanie zebrało no ale....chyba muszę poczekać z ciekawością :D a co do piosenek to ostatnio : The Sixpounder - A Heart Beat <3 - gorąco polecam :D do następnej iii pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha :D może, może ;) cieszę się, że każdy rozdział Ci się podoba :D no tak, to je Zbysław i Małgorzata xD przecie sie kochajo! xD dziękuję! :D pozdrawiam również :D

      Usuń
  15. Jeju ile tu się dzieje! Em i Grześ planują ślub, Gosia i Zbyszek się pobrali, a coś mi się wydaje, że Pit planuje oświadczyny Ali.
    Świetny rozdział :3 delektuję się :D
    A co do piosenki, może Ci się spodoba, ja kocham i w oryginale i tę wersję http://www.youtube.com/watch?v=DQ1Oz6K4rOI

    pozdrawiam c:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Cieszę sie, że Ci się spodobał :D
      Dzięki! ;)

      pozdrawiam również :)

      Usuń
  16. Rozdział jak zwykle świetny ! Polecam zapoznać się z twórczością Offensywy ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobał :D Dzieki! ;)

      Usuń
  17. Witam! Zostałaś nominowana do LBA! http://do-not-forget-about-me-never.blogspot.com/p/blog-page.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepraszam , ale miałam mały wypad do babci i nie miałam jak przeczytać dlatego dziś czytam i komentuje :)
    O ku*** ! Że co Zibi i Gośka WZIĘLI ŚLUB ! :O
    Matko z Ojcem co się dzieje :O
    Co do rozdziału to jak zawsze zarąbisty . Podobała mi się ta perspektywa z dnia (że tak to ujmę :P ) Pita i Alki :) Pozdrawiam cieplutko ze Szczecina Dooma :) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ nie ma za co ;)
      Haha :D
      Ciesze się, że Ci się podoba :D Pozdrawiam również :)

      Usuń